Nadal pozostajemy w kręgu tematycznym "Nasi bliscy". Wczoraj na zajęciach z uczniami pracowaliśmy m.in. metodą Word Cafe. Na czym ona polega?
Cały zespół podzielony został na losowo na równoliczne grupy. Grupy losowała osoba, która w tym tygodniu w przydziale tygodniowych obowiązków ma: rozdawanie uczniom prac oraz losowanie zespołów. Poprosiłam by każdy zespół wybrał swojego szefa. Miałam na myśli moderatora, jednak uczniów poprosiłam by wybrali swojego szefa. W niektórych zespołach każdy chciał być szefem, więc zaproponowałam im by go wybrali poprzez losowanie. Sami wpadli na pomysł, że zrobią to za pomocą zabawy Kamień-Papier-Nożyce. Tak też zrobili. Każda grupa otrzymała jedno z zadań:
✅ Do czego potrzebni są nam bliscy: rodzice/ dziadkowie?
✅Do czego potrzebni są nam bliscy: rodzeństwo/ koleżanki/ koledzy?
✅Do czego potrzebni są nam bliscy: ciocia/ wujek/ kuzynka/kuzyn?
Zespoły przez 8 minut (tyle im wystarczyło) pracowały nad tym problemem, spisywali w formie piktogramów swoje pomysły. Dodatkowo by widzieli upływający czas i ile im go jeszcze zostało-stawiam w widocznym miejscu zegar demonstracyjny z zaznaczonym czasem zakończenia zadania. W każdej chwili mogą na niego zerknąć i porównać z zegarem na ścianie ile jeszcze im zostało czasu. Po upływie wyznaczonego czasu przy stoliku pozostał szef (moderator) a pozostałe osoby miały za zadanie przejść do innego stolika. Każdy mógł iść w inne miejsce.Tam, szef (moderator) relacjonował nowym członkom zespołu co poprzedni zespół już wypracował. Po tej części nowi członkowie zespołu mogli dodać swoje nowe pomysły, zmodyfikować. Nad całością czuwał szef, bo mogło się okazać, że to ten sam pomysł, który już został spisany przez poprzedni zespół, tylko inaczej został nazwany/ sformułowany. Tym razem zespół miał na zadanie 5 minut. Po upływie tego czasu nastąpiła kolejna zamiana. Moderator nadal pozostał niezmienny. Tym razem zespól otrzymał na wykonanie zadanie- dopisanie swoich pomysłów 3 minuty. Po upływie tego czasu każdy wrócił do swojego zespołu. Wtedy szef/ moderator opowiedział swojej drużynie, co zostało wypracowane/ dopisane przez innych członków zespołu, którzy dochodzili do tego stolika w kolejnych rundach. Na koniec moderatorzy, z pomocą swoich zespołów zrelacjonowali na forum klasy co wypracowali.
Praca przebiegała bardzo sprawnie i z zaangażowaniem wszystkich uczniów. Pojawiła się jednak "mała rysa". W jednym z zespołów wybrano lidera poprzez zabawę Kamień-Papier-Nożyce. Jednak w trakcie pracy jedna z osób silnych osobowościowo wymusiła zmianę szefa na siebie. Niestety zwróciłam na to uwagę dopiero kiedy zespoły na koniec relacjonowały to co wypracowały. Rozmawiałam z nimi na ten temat i następnym razem będę bardziej czujna, by nikt nie narzucał swojej woli innym.
Tego dnia zastanawialiśmy się także wspólnie w czym dzieci/rodzice/dziadkowie są do siebie podobni a czym się różnią. Przyznam, że kilka razy mnie zaskoczyli swoją wiedzą i obserwacjami.
Przy okazji toczyła się dyskusja, bo pojawiały się takie sformułowania:
👉Dorośli nie mogą się bawić.
Byli tacy, którzy twierdzili" Ale mój tata się ze mną bawi"
👉Moja babcia ma sztuczne zęby.
A moja nie ma.
👉Dorośli nie jeżdżą na rowerze.
Nieprawda-mój tata jeździ.
👉Moja prababcia jest wyższa od mojej babci.
Tutaj była "mała" lekcja anatomii, oglądaliśmy swoje kręgosłupy i rozmawialiśmy dlaczego sylwetka niektórych starszych ludzi jest pochylona. Było więc także o kręgach.
I na koniec rozbawił nas nieco Pan wuefista, który niespodziewanie wszedł do sali i słysząc naszą rozmowę powiedział: Wiecie jaka jest różnica między dziećmi a dorosłymi? Różnica jest taka, że jak rano wstajecie z łóżka to nic was nie boli a nas dorosłych tak :)































