czerwca 21, 2021

Zakupy w centrum handlowym - lekcja przedsiębiorczości


Od kilku tygodni współpracujemy z uczniami z 7 innych szkół w projekcie eTwinning "Zakupy w centrum handlowym". Zaczęło się od rozmowy o tym, co powinno znajdować się w centrum handlowym i jak powinno ono wyglądać. Każda szkoła ustaliła po 1 kryterium, na podstawie których potem projektowaliśmy budynek. Nie było łatwo - jak pogodzić ogród na dachu z kształtem piramidy??? Okazało się, że dzieci nie miały z tym problemu - powstały piękne projekty centrum handlowego:








Zaproponowaliśmy też nazwę dla całego centrum, a potem ze wszystkich propozycji klas biorących udział w projekcie zagłosowaliśmy na tę, która najbardziej nam się podobała - wygrała nazwa DINO. 

Każda klasa podała też 3 rodzaje sklepów, które powinny znaleźć się w centrum handlowym. Ze wszystkich propozycji wylosowaliśmy 3. Nasza klasa wylosowała sklep zoologiczny, lodziarnię oraz rozrywkę. Na szczęście nie było problemu z podziałem na grupy. Dzieci bardzo szybko zorganizowały sobie pracę w grupach i każdy zajął się przygotowywaniem produktów do sklepu.









Kiedy produkty były już gotowe, nadszedł czas na zabawę w mennicę - do zakupów potrzebne są przecież pieniądze. Każdy otrzymał 20 monet, które trzeba było podpisać odpowiednimi nominałami. W rezultacie każde dziecko miało do wydania 54 zł. Wykonaliśmy też pudełka z origami, żeby mieć gdzie te pieniądze trzymać. 














Wreszcie nadszedł czas przygotowania sklepów oraz wyznaczenia cen. Potem ustalenie zasad - w jakiej kolejności dzieci sprzedają w swoich sklepach; cierpliwe czekanie w kolejce na swoją kolej oraz przemyślane zakupy (każdy miał wyznaczoną kwotę, której wydanie trzeba było dobrze rozplanować). 


















Na koniec podliczyliśmy przychody każdego sklepu oraz ustaliliśmy, na co sklep potrzebuje tych pieniędzy. Dzieci wiedziały, że trzeba wypłacić pensje pracownikom, ale też zapłacić rachunki za prąd i wodę, zamówić towar oraz zostawić trochę na potrzebne naprawy i ulepszanie sklepu. Okazało się, że chociaż lodziarnia miała najmniejszy przychód, jej pracownicy zarobili najwięcej, gdyż było ich tylko 3. W pozostałych 2 sklepach było aż po 10 pracowników, więc pensje musiały być mniejsze...




W rozmowie podsumowującej projekt dzieci przyznały, że nauczyły się:
- cierpliwości (czekania na swoją kolej)
- liczenia pieniędzy
- planowania wydatków
- współpracy w grupie
- jak pieniądz krąży w gospodarce
- skąd rodzice mają pieniądze, na co muszą je wydawać oraz że nie zawsze można kupić to, na co się ma ochotę. 

To była cudowna lekcja przedsiębiorczości!

1 komentarz: